Warto czytać Pismo Święte!
Data publikacji: piątek, 24-04-2020
Niedziela Biblijna i IV Narodowe Czytanie Pisma Świętego będą obchodzone w Kościele katolickim w Polsce w niedzielę 26 kwietnia. Do wspólnotowej lektury została wybrana tym razem Ewangelia według św. Mateusza. W tę niedzielę rozpocznie się też 12. Tydzień Biblijny, który będzie trwał do soboty 2 maja 2020.
Wiara praktykowana sprawia, że chcemy bliżej poznać Pana Boga, a nie ma nic lepszego oprócz przyjmowania sakramentów, jak właśnie lektura Pisma Świętego. Inną sprawą jest to, że po bliższym zapoznaniu się z księgami biblijnymi, spadnie pewna zasłona, stworzona przez plotki i niedomówienia. Czasem może się okazać, że dzięki lekturze Biblii nie będziemy tacy podatni na krytykę ze strony innych, a także nie damy się łatwo tym, którzy będą nam dowodzić, że w Piśmie jest coś, czego Kościół Katolicki nie głosi.
Na dwa kolejne pytanie odpowiedzieć można dosyć łatwo. Jak czytać? Na pewno w ciszy, ale niekoniecznie trzeba w domu. Można w podróży, w lesie, w pokoju, gdziekolwiek chcemy. Najważniejsze jest odpowiednie nastawienie i skupienie, czyli warunki. Nie oczekujmy od razu oświecenia, zrozumienia każdego wersu czy każdego słowa. Oczywiście niektóre wydania Biblii, np. Biblia Tysiąclecia, zawiera słowniczek na końcu i wiele przypisów pod tekstem głównym, także na pewno się nie zgubimy. Może przerażać liczba odniesień do innych miejsc, ale można sobie to na dobry początek darować. Na pewno warto uzbroić się w cierpliwość, czytać nie za duże fragmenty (np. od rozdziału do rozdziału lub jeszcze mniejsze), zastanowić się nad nimi – rozpocząć w ten sposób przygodę, która może potrwać parę lat. Ale warta jest zachodu.
Po pewnym czasie może się okazać, że wyłania się z kart biblijnych niesamowita historia miłości Boga do człowieka i wielkich prób pojednania się z Bogiem, że ten Bóg wbrew pozorom jest tym samym, który przychodzi do nas w Nowym testamencie w osobie Jezusa Chrystusa. I ten nieustający zachwyt i konsekwencja Bożych postanowień, niezależna od zmiennych losów ludzkości, może nam towarzyszyć podczas lektury. Na pytanie – kiedy czytać, odpowiem, iż najlepiej wygospodarować sobie chwilę w ciągu dnia, nawet przed snem, i czytać. To musi być ta jedyna chwila, zarezerwowana konsekwentnie, by nic i nikt nam w niej nie przeszkodził. Na początku to może być niełatwe, ale z czasem można się przyzwyczaić, a naprawdę warto.
Przy czytaniu Pisma Świętego trzeba mieć jeszcze trzy rzeczy na uwadze. Po pierwsze mieć świadomość, że księgi były pisane pod Bożym natchnieniem, zatem nie jest to zwykła książka, którą można w dwa tygodnie przeczytać „od deski do deski”. Po drugie polecam modlitwę przed albo po lekturze Pisma Świętego. Nie ma co oczekiwać nieznanych nam uczuć po lekturze czy po modlitwie, ale po pewnym okresie czasu zauważy się, że czytanie przyniosło pewne owoce. Najprostsze to kojarzenie odpowiednich cytatów z Pisma Świętego na Mszy Świętej – stanie się ona bardziej zrozumiała.
Trzecia kwestia dotyczy interpretacji Pisma Świętego. Czasem może nam się zdawać, iż „odkryliśmy” coś, co jest niezgodne z nauczaniem Kościoła albo rozumiemy pewne partie tekstu inaczej niż do tej pory nam mówiono. Wyjaśnienie tego fenomenu jest proste – nie znamy wszystkich realiów, w których spisywano te księgi, nie wszystko zatem musimy rozumieć. Są od tego specjaliści. W dzisiejszym świecie można łatwo popaść w taką pułapkę własnej interpretacji. Każdemu z nas może wydawać się, że to takie proste, więc nie potrzebujemy żadnych wyjaśnień od biblistów. Tak samo rzecz się ma z autodiagnozą na podstawie kilku przeczytanych wypowiedzi w Internecie. Z kilku niedoskonale opisanych objawów wynajdujemy sobie wyróżniającą się chorobę i staramy się wielokrotnie dowieść lekarzowi, że mamy rację. Z tym, że lekarza wiedza jest bardziej specjalistyczna, przede wszystkim większa od naszej, powierzchownej, zaczerpniętej z niepewnych źródeł. Tak samo, jak nie warto upierać się przy własnej diagnozie, kiedy nie jest się lekarzem, nie powinno się interpretować Pisma Świętego bez tradycji, w oderwaniu od Kościoła, któremu powinniśmy zaufać.
Pytania i wątpliwości możemy mieć, można pytać księży, szukać biblistów, najprościej zajrzeć do Katechizmu Kościoła Katolickiego albo do wykładów papieży na ten temat. Chociaż przyjdą wątpliwości, na pewno nie powinniśmy porzucać tradycji dla jednej „odkrytej” przez nas interpretacji. W dalszym czasie, jeśli nie zniechęcimy się, kolejne fragmenty pomogą nam zrozumieć poprzednie. Św. Izydor z Sewilli, ojciec i Doktor Kościoła, człowiek wielce oczytany, polihistor, mawiał, że Pismo Święte jest tak samo dobre do czytania dla świeckich, jak i dla uczonych, ze względu na złożoność tekstu. Niektóre miejsca dają się zrozumieć od razu; by pojąć inne, należy wnikliwie studiować, posiąść pewną wiedzę z zakresu kultur i słów używanych w czasach spisywania tekstu. I dodam, że czytanie Pisma Świętego w duchu tradycji wcale nie zamyka możliwości inspiracji Słowem Bożym każdego dnia. Kościół przecież mówi, że Ono jest wciąż aktualne.
Nie zapominając o tym, prosząc Pana Boga o zrozumienie, poczuj się zachęcony do regularnego czytania Pisma Świętego.
bosko.pl
Pozostałe aktualności
niedziela 26.07.2026
sobota 25.07.2026
niedziela 19.07.2026
poniedziałek 13.07.2026
poniedziałek 25.05.2026
czwartek 21.05.2026
czwartek 21.05.2026
niedziela 17.05.2026
środa 13.05.2026
niedziela 10.05.2026


















